środa, 7 grudnia 2011

Bieda i bogactwo –tekst– szkoła podstawowa


Okres świąteczny to czas prezentów i dużych zakupów. Być może niektórzy z Was jeżdżą z rodzicami do sklepów. W sklepach zawsze jest bardzo kolorowo i gra przyjemna muzyka. Nic w tym dziwnego – sprzedawcom zależy na tym, by sprzedać jak najwięcej. Mamy wtedy ochotę głośno wołać: Mamo! Tato! Kup mi to, i to, i jeszcze tamto!
Dziwimy się, że tata czy mama, którzy zwykle mają dobry słuch nas nie dosłyszeli. Albo, co gorsza, nagle posmutnieli...
Pewnie zauważyliście również, że niektóre dzieci mają drogie zabawki a inne nie. Po niektóre dzieci przyjeżdżają drogie, terenowe auta, a po inne przychodzi po prostu ktoś bliski. Potem jadą tramwajem (jazda tramwajem też potrafi być niezwykła).
Tajemnica polega na tym, że jedni ludzie mają więcej pieniędzy od innych. Nie oznacza to jednak, że ci którzy mają ich więcej są lepsi od tych, którzy mają ich mniej.
Nie zawsze jest tak, że ten, kto jest mądrzejszy lub więcej pracuje ma więcej pieniędzy. Bogactwo zdobywa się często dziedzicząc je po rodzicach lub dziadkach i w takim przypadku zasługa człowieka jest niewielka. Nie ma się zatem czym chwalić.
Zdarza się, że jedna osoba pracuje dziesięć godzin dziennie, a druga tylko cztery. Ta, która pracuje dziesięć i ma ciężką pracę zarabia jednak mniej, niż ta, która pracuje cztery. Jak to wszystko wyjaśnić?
Sekret tkwi we własności. Zastanówcie się nad prostym przykładem. Właściciel fabryki może pracować bardzo mało, lub nawet w ogóle. Natomiast pracujący u niego robotnik musi zarobić nie tylko na siebie, ale też na właściciela oraz utrzymanie fabryki. Niektórzy filozofowie mówili, że nie jest to sprawiedliwe...
Widzimy więc, że bogactwo ma bardzo różne źródła.


Pamiętaj:
Nigdy nie przechwalaj się drogimi zabawkami, czy zagranicznymi podróżami. W twoim otoczeniu może być biedniejsze dziecko, któremu będzie przykro. Poza tym chwalenie się bogactwem może być niebezpieczne.
Nigdy nie męcz rodziców prośbami o drogie prezenty. Jeśli coś bardzo Ci się podoba, możesz o tym powiedzieć. Pamiętaj jednak, że rodzice mogą mieć ważniejsze wydatki.
Jeśli możesz pomóc komuś biednemu, zrób to, ale dyskretnie, to znaczy tak, by ta osoba nie czuła się zawstydzona.
Bądź wrażliwy na uczucia innych ludzi.

Pytania:
Czy wydaje Ci się to sprawiedliwe, że jedni ludzie są bogaci a inni biedni?
Czy gdyby zabrać bogatym całą ich własność i rozdać biednym - byłoby to sprawiedliwe? Do czego musiałaby doprowadzić taka decyzja?
Czy istnieje jakieś "kompromisowe" wyjście?
W jaki sposób można pomóc biednym dzieciom?

wtorek, 6 grudnia 2011

Polecam ciekawy tekst z www.gavagai.pl o "społeczeństwie otwartym" Karla Poppera. W szkole średniej porusza się kwestię społeczeństwa totalitarnego. Popper stworzył jego "antytezę"- społeczeństwo otwarte. Może warto ten ciekawy tekst wykorzystać na lekcji, oczywiście z podaniem źródła.


(...)Następną cechą, którą Popper przypisywał społeczeństwu otwartemu była zasada poszanowania indywidualności. Realizacja tej zasady winna polegać na stworzeniu warunków umożliwiających wyzwolenie się jednostek spod wpływu przesądów i wszelkiego rodzaju autorytetów, zarówno osobowych jak i ideowych, oraz na przyznaniu jednostce wyłącznego prawa do kształtowania własnego życia, własnych poglądów i opinii na wszystkie sprawy, z którymi się spotyka w swym życiu.
Z zasadą poszanowanie indywidualności wiąże się następna zasada, charakteryzująca społeczeństwo otwarte, którą Popper nazwał zasadą indywidualnej odpowiedzialności jednostki za skutki własnych wyborów i decyzji. Zasada ta jest oczywista w świetle dwóch poprzednich zasad, którymi są zasada wolności i zasada poszanowania indywidualności.
Kolejnymi dwiema zasadami społeczeństwa otwartego są: zasada równości oraz prawo do awansu społecznego. Zasadę równości należy rozumieć jako równość szans wolnych indywiduów na drodze do osiągania wszelkiego rodzaju godności, zaszczytów, stanowisk, a także jednakowość szans w dostępie do różnych dóbr. Z kolei prawo do awansu społecznego winno być rozumiane jako prawo jednostki do wybijania się ponad inne jednostki włącznie z możliwością aspirowania przez jedną jednostkę do miejsca zajmowanego przez inną jednostkę.
Obok wyszczególnienia konkretnych cech i zasad charakteryzujących model społeczeństwa otwartego Popper wielokrotnie powtarzał, że najważniejszą ogólną cechą tego społeczeństwa przyszłości będzie pełne wyzwolenie i maksymalne uaktywnienie krytycznej władzy ludzi w powiązaniu z wiarą w nieograniczone możliwości ludzkiego rozumu, którego najważniejszym zadaniem zawsze pozostanie tropienie i eliminowanie konkretnych przypadków nieprawdy i moralnego zła. Swój ideał społeczeństwa otwartego Popper przedstawił wespół z modelem społeczeństwa zamkniętego, wychodząc przy tym z założenia, że w tym przypadku wcale nie chodzi tylko o model teoretyczny, ukazywany jedynie dla celów porównawczych, które służą podkreśleniu atrakcyjnych cech modelu społeczeństwa otwartego. Społeczeństwo zamknięte miało swoje konkretne historyczne kształty, w których istniało w przeszłości i w których istnieje nadal w czasach współczesnych, niekiedy realnie a niekiedy jako przedmiot reminiscencji i pragnień wielu ludzi i sił politycznych. Popper opisywał społeczeństwo zamknięte jako społeczeństwo pierwotne, kolektywne, plemienne, magiczne, którego najbardziej charakterystyczną cechą jest to, że za nic ma wszelkie prawa jednostki a wolność obywatelska i indywidualność nie są w nim żadnymi wartościami. Wartością jest natomiast dobro całości. Społeczeństwo zamknięte można porównać do organizmu oraz pozwala się ono opisywać w terminach tzw. organicystycznej lub biologistycznej teorii państwa. Społeczeństwo to funkcjonuje jako pewna całość o charakterze quasi-organizmu; przypomina stado lub plemię, którego członkowie są ze sobą powiązani więzami, mającymi charakter więzów biologicznych; do tych więzów należą: rzeczywiste powinowactwo między osobnikami, wspólny tryb życia, wspólna praca, wspólne zabawy, wspólne niebezpieczeństwa, wspólne tragedie itp. W społeczeństwie zamkniętym – i to jest aspekt, który jest dla wielu ludzi nadal kuszący – droga życia jego członków jest raz na zawsze wytyczona. Wyznaczają ją liczne tabus, czyli zakazy, oraz nie podlegające krytyce instytucje; wszystko to razem wzięte wyznacza każdej jednostce jej bieg życia od kołyski aż po grób. Jakby w zamian za brak wolności i poszanowania indywidualności społeczeństwo zamknięte oferuje swym członkom swoiste poczucie bezpieczeństwa, ład życiowy oraz pewność i stałość miejsca w hierarchii społecznej. Ze względu na te swoje aspekty, które dla wielu są wartościami, istnieją ciągle ludzie i ciągle pojawiają się ideologie, których celem jest zatrzymanie procesu transformacji i powrót do modelu społeczeństwa zamkniętego. Jednak zdaniem Poppera, odwrót od kierunku przemian, których celem jest realizacja modelu społeczeństwa otwartego jest niemożliwy, niezależnie od tego, że trzeba za to zapłacić pewną cenę (np. spadek poczucia bezpieczeństwa). 

Źródło:  http://www.gavagai.pl/filozofia/popper.php z dnia 6.12.11

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Ciekawy portal - gavagai.pl

Zachęcam do odwiedzania strony http://www.gavagai.pl/. Jej zakres tematyczny jest bardzo duży. Niemniej jednak można tam znaleźć teksty i informacje przydatne do poprowadzenia lekcji np. w szkole średniej. Można tę stronę polecić również bardziej "ambitnym" uczniom.
Gavagai to serwis, który zadaje kłam obiegowym opiniom, które mówią, że filozofia to bzdury na resorach i zastanawianie się nad kwestiami typu "ile diabłów mieści się na końcu szpilki" (choć nie przeczę, że w filozofii średniowiecznej i takie zagadnienia poruszano, by odpowiedzieć na pytanie, czy diabeł w ogóle ma jakieś rozmiary).
Na stronie gavagai można znaleźć dużo odniesień do współczesnej wiedzy naukowej.
F. Savater w swojej książce "proste pytania" napisał, że istnieją trzy poziomy poznawania świata. Pierwszy to informacja, drugi wiedza, a trzeci mądrość. Nauka porusza się na pierwszych dwóch poziomach, a filozofia na drugim i trzecim. Jest więc refleksją nad pozyskaną wiedzą i nad konsekwencjami jakie niesie ona DLA NAS. Gavagai prezentuje taki właśnie obraz filozofii.

niedziela, 4 grudnia 2011

Czarodziej Eticus i wróżka Dobrawa

Jest to pomysł na zajęcia w szkole podstawowej. Prosimy dzieci aby przyniosły kartki, farby lub flamastry. Potem tworzymy postać Eticusa i Dobrawy. Na początku pytamy dzieci, skąd wzięły się takie niezwykłe imiona. Jeśli nie wiedzą, wyjaśniamy - Eticus - od etyki, a Dobrawa - ponieważ czyni dobro.
Pierwszy etap pracy to wymyślenie wyglądu postaci (można podzielić, że chłopcy malują czarodzieja, a dziewczyny wróżkę).
Trzeba nieco poruszyć wyobraźnię uczniów rozmawiając z nimi o tym, co czarodziej z prawdziwego zdarzenia (lub czarodziejka) muszą posiadać. A więc: piegi, okulary, czarnego kota, przyjaciół, magiczną różdżkę, czarodziejską czapkę i buty....
Każdy tworzy własną postać.
Drugi etap to wymyślanie historii. Można to robić w grupach. Każdy stara się wymyślić, gdzie posłać czarodziejów i co dobrego mogą zdziałać. Jeden powie, że do Afryki, bo tam są głodne dzieci. Mamy więc pretekst bo powiedzieć to i owo na ten temat. Inny uczeń zauważy, że Eticus i Dobrawa mieliby całkiem dużo do roboty na... szkolnym korytarzu. Tu też jest dużo tematów do omówienia.
Te historie można przedstawiać w formie scenek, lub malować.
Na końcu rozmawiamy z uczniami, czy w prawdziwym życiu dobro również pojawia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wiadomo, że nie, o dobro trzeba się postarać. Można wymyślić kilka przykładów na to jak można to zrobić, dajmy na to (w tym miejscu da się przemycić odrobinkę autoreklamy) - uczęszczając na lekcje etyki i wykorzystując pozyskaną na nich wiedzę.

piątek, 2 grudnia 2011

Moja strona na Facebooku

Zachęcam do polubienia mojej strony https://www.facebook.com/lukasz.henel/ na Facebooku... Może z czasem będą jakieś ciekawe informacje, to bardzo praktyczny "kanał komunikacji".

piątek, 25 listopada 2011

Lego - etyka

Zainteresował mnie pomysł, który jest w zasadzie kontynuacją projektu Lego-Logos:

...czyli zastosowanie klocków Lego, tym razem typowo do lekcji etyki. Pomysł jest bardzo dobry, jest tylko jeden problem, to znaczy klocki Lego, które są drogie i których w większości szkół nie ma. A jeśli są, to zapewne przechowywane w sejfie w świetlicy. Troszkę żartuję, ale rzeczywiście o Lego nie jest  łatwo, zwłaszcza dla kilkunastu dzieciaków.
Można natomiast pomyśleć o jakimś innym "tworzywie", może plastelina lub modelina? Może po prostu malowanie farbami? Fajny jest pomysł z czarodziejem, który czyni dobro... trzeba to będzie wykorzystać :-)

czwartek, 24 listopada 2011

Coraz więcej agresji pośród nas

Kilka dni temu z telewizji dowiedziałem się o zdarzeniu, które miało miejsce w Poznaniu, na Placu Wolności. Pobity został dziennikarz, który wysiadł z wozu transmisyjnego. Podczas zamieszek "z okazji" 11 listopada obiektem ataków stawali się również dziennikarze, a także postronne, przypadkowe osoby.
Takich zdarzeń jest coraz więcej, w autobusach, w urzędach, na przystankach można zauważyć coraz większą frustrację i próby jej rozładowania. Nasz rząd nieodmiennie widzi tylko jedną receptę - zaostrzenie przepisów. Jest to bardzo chwytliwe hasło, ale niestety, niewiele to pomoże. Chamstwo, jak woda pod ciśnieniem, zawsze gdzieś wypłynie. Trzeba by raczej pomyśleć nad tym gdzie jest przyczyna tego ciśnienia i spróbować je jakoś zmniejszać.
Na domiar złego legalne stają się pewne znaki, które co tu dużo mówić mogą symbolizować tzw. "siłę, moc, brak litości, moralność panów" i tym podobne, cholernie niebezpieczne bzdury które jednak wyjątkowo dobrze przemawiają do wyobraźni półgłówków. My jako Polacy powinniśmy o tym najlepiej wiedzieć, ale widać, że zapomnieliśmy. 
Przede wszystkim agresja bardzo często wynika z frustracji. Brak perspektyw, brak pracy, brak dochodów, bycie "nikim"... do tego nieustanny kierat w którym młodzi ludzie muszą funkcjonować lub... od którego uciekają np. w kierunku właśnie działań przestępczych. Do tego wszechobecna kultura pieniądza, którego każdy pożąda ponad wszelką miarę. Jesteś wart tyle, ile masz pieniędzy - chciałoby się powiedzieć. Nic więc dziwnego, że jeśli ktoś ma ich niewiele czuje złość, rozpacz, wściekłość, które pragnie wyładować, chociaż pewnie nawet nie umie tego nazwać.Ten kto ma ich dużo wcale nie czuje się lepiej. Czy aby na pewno wszyscy zauważyli mój nowy samochód? Czy aby na pewno wszyscy wiedzą, że moje jest na wierzchu? Ta myśl z pewnością nie daje spać wielu osobom.
Nasz kraj znalazł się w pułapce. Rząd musi podejmować takie działania, jakich wymaga od niego Europa. Obym nie miał racji, ale przypominają one przelewanie z pustego w próżne i łatanie dziurawej burty okrętu skazanego na zatonięcie. Te działania polegają przede wszystkim na tzw. "reformach" czyli... oszczędzaniu. Co to oznacza w praktyce? Mniejsze dochody, gorsze wykształcenie, brak mieszkań, więcej pracy na czarno, więcej "przekrętów", więcej zadłużenia, większe bezrobocie, więcej chorych którzy nie mają na leki a więc chorują dłużej i ciężej (czytaj drożej), więcej biurokracji...skąd my to znamy... z Białorusi? Z Rosji?  Jest to kierunek działań zupełnie odwrotny do tego który trzeba by przyjąć, to znaczy maksymalnego wspierania przedsiębiorczości, edukacji i rozwoju. Słychać mnóstwo pustych frazesów, ale jak kultura ma się rozwijać w kraju gdzie książka czy podręcznik są po prostu paskudnie drogie? Jakim cudem Polak ma stać się zamożny, jeśli państwo zabiera mu z pensji co miesiąc około 30% dochodu? Co spowoduje, że ktokolwiek będzie chciał zakładać własny biznes w kraju, gdzie trzeba mieć kilkanaście stempli i pozwoleń, żeby postawić budkę z kurczakami, a i tak zostanie się przegonionym, bo np. francuski koncern zaplanuje sobie właśnie w tym miejscu hipermarket?  Po raz kolejny racje polityczne wygrywają ze zdrowym rozsądkiem. A wszystko jedynie po to, by ci którzy mają najwięcej stracili jak najmniej.
I jak tu się dziwić, że mamy frustratów wymachujących pięściami? Oni są jedynie skutkiem, przyczyny tkwią głębiej.

środa, 23 listopada 2011

Jeszcze uwaga do poprzedniego tematu...

Omawiając temat ochrony życia można pójść w kierunku różnych zawodów. Jak może chronić życie górnik, jak pilot samolotu, a jak pani bibliotekarka? To będzie dobry grunt pod omówienie odpowiedzialności ZA INNYCH. W starszych klasach czy na wyższych poziomach edukacji można omówić nieco bardziej "dorosłe" sytuacje, np. osoba nieuprawniona dokonuje naprawy maszyny, która później rani dotkliwie innego pracownika.
Są to zagadnienia wkraczające już na pole BHP, ale niewątpliwie aspekt etyczny jest tu również bardzo widoczny, można nawet powiedzieć, że BHP a nawet przepisy prawa wynikają właśnie z etyki i przyjętych norm.

wtorek, 22 listopada 2011

Chroń życie! – Etyka, konspekt – Szkoła Podstawowa

*Prezentacja książek dla dzieci opisujących działanie organizmu człowieka. Projekcja filmu z serii „Było sobie życie”.

Życie to wspaniałe i fascynujące zjawisko. Chociaż Wszechświat jest bardzo wielki nie wiemy o żadnej innej planecie na której istniałoby życie. Życie to nie tylko człowiek. To również rośliny i zwierzęta.
Ludzie są istotami rozumnymi. Powinni więc zdawać sobie sprawę z wyjątkowości życia i starać się je chronić! Szczególnej ochronie powinno podlegać zdrowie i życie człowieka.
Życie i zdrowie to szczególnie ważne wartości etyczne!
Jeśli pieniądze lub inne korzyści stają się ważniejsze niż zdrowie i życie ludzi – to znak, że powinno się wszcząć „etyczny alarm”.  Nie można się na to zgadzać, bo każdy człowiek ma tylko jedno życie.
Każdy z nas może chronić życie swoje i innych ludzi. Oto kilka prostych przykładów sytuacji w których może ono być zagrożone:
·        Na weselnej zabawie wujek wypił kilka kieliszków szampana. Nagle przypomniał sobie, że zapomniał prezentu dla młodej pary. Koniecznie chce wsiąść do samochodu i szybko po niego pojechać. Czy powinno mu się na to pozwolić?
·        Tomek i Jarek założyli się który z nich jest odważniejszy. Po szkole chcą pójść na tory, po których przejeżdża pociąg. Umówili się, że ten który ucieknie przed lokomotywą jako pierwszy -przegrywa. Co robić?
·        Starsi koledzy namawiają młodsze dzieci na palenie papierosów. Jak powinni zareagować „obrońcy życia”?
·        Tata chce naprawiać zepsuty żyrandol. Robi to stojąc na krześle, które ma urwaną nogę, ma ręce mokre od wody a do tego prąd w mieszkaniu nie jest wyłączony. Czy jest to postępowanie bezpieczne dla życia?
·        Na Sylwestra chłopcy chcą przygotować „mega petardę”. W tym celu mieszają ze sobą proch i różne chemikalia. Jak może skończyć się taka zabawa?
·        Dzieci zauważyły, że autobus którym jeżdżą na basen ma przerdzewiałą podłogę, a do tego w czasie jazdy czuć zapach palonej gumy. Czy młodzi etycy powinni jakoś zareagować na taką sytuację? Czy to jest „ich sprawa”?
·        Dzieci wracając ze szkoły dostrzegły starszą panią leżącą na chodniku. Wszystko wskazuje na to, że ta pani źle się poczuła. Czy dzieci powinny jakoś zareagować? Czy mogą coś zrobić? 

* Można wybrać jedną lub dwie sytuacje i przedstawić w formie scenek.


W jaki sposób można chronić życie i zdrowie dzieci które:
- muszą wracać po zmroku do domu?
- lubią jeździć na rowerach i deskorolkach?
- wypoczywają latem nad wodą?
- wypoczywają na wsi?
- wybierają się na wycieczkę w Tatry?
W jaki sposób można dbać o swoje zdrowie?
Spróbujcie podać przykłady działań (znanych np. z telewizji), które służą do ochrony życia i zdrowia.
Zapamiętaj – życie i zdrowie to bardzo ważne etyczne wartości.

W grupach „etyczni graficy” projektują plakaty pt. „Chroń życie!” i „Chroń zdrowie!”.