Obejrzyjcie, na wiele spraw popatrzycie być może inaczej niż do tej pory.
http://www.youtube.com/watch?v=vLi4e2w7ues
wtorek, 6 marca 2012
środa, 8 lutego 2012
Stanisław Grzesiuk - Pięć lat kacetu
Książka, którą szczerze polecam. "Wcisnąłem" ją już kilku osobom. Na początku patrzyły na mnie ze zdziwieniem. "Co ty, takie nudy?". Potem mówiły, że to najlepsza książka, jaką w życiu przeczytały.
Są to relacje z pierwszej ręki, spisane przez samego Grzesiuka, który pięć lat spędził w obozach koncentracyjnych. Z jego opowieści wyłania się bardzo prawdziwy obraz życia obozowego, daleki od idealistycznych stylizacji, jakie można spotkać np. w zachodnich filmach na ten temat.
Jest to książka bardzo brutalna i opowiada o tym, jak rzeczywiście wyglądało obozowe życie. Tzn. głodzenie, nieustanne bicie, prześladowania, zabijanie nieraz dla zabawy, dla zakładu. Grzesiuk opisuje sytuacje, w których ludzi zabijano zastrzykami, topiono, bito na śmierć, zmuszano do samobójstwa.
Wśród więźniów panowała hierarchia. Na jej szczycie stali często kryminaliści (niemieccy lub polscy) którzy okrucieństwem nie ustępowali nieraz esesmanom. Można było sobie wiele rzeczy "załatwić" od tzw. prominentów. Podział na dobrych więźniów i złych Niemców był dość płynny, zdarzały się np. sytuacje opisane przez Grzesiuka, gdzie polski czy ukraiński kapo katował Polaka, a esesman (oczywiście nie z litości, ale żeby oszczędzić siłę roboczą) stawał w jego obronie.
Poruszająca jest też przemiana, jaka zachodzi w samym autorze. Staje się obojętny, jego priorytetem jest - przeżyć. Korzysta ze swojej siły, odwagi i sprytu. Fakt, że jest świadkiem śmierci ludzi nie robi już po pewnym czasie na nim wielkiego wrażenia - brak na to sił. Siły w obozie trzeba oszczędzać.
Mimo to stara się w miarę możliwości pomagać współwięźniom. Po pewnym czasie udaje mu się zyskać pewien "status". Ma też opracowane techniki przetrwania i wspiera kogo może. Padają prawdziwe nazwiska, wiele rozdziałów to wspomnienia o ludziach, których poznał w obozie. Duża część nie przetrwała. Mimo tragicznej wymowy tekstu, postacie są nakreślone bardzo barwnie, można powiedzieć "stają przed oczami".
Jest to książka która, że się tak wyrażę, bardzo daje do myślenia. Grzesiuk tak na prawdę ratuje życie, bo kłamie. Wymyśla sobie jakieś lipne "fachy", ryzykuje, mówi, że umie coś, czego nie umie. Ci, którzy przyznają się do bycia np. nauczycielami, naukowcami, prawnikami itp. od razu idą na śmierć, albo - do najcięższego komanda, w którym człowiek żyje zwykle kilka tygodni. Jest sprytny, potrafi "migać się" od pracy, wie, że w obozie nie wolno pracować, tylko trzeba dobrze udawać.
Fragmenty książki można wykorzystać na lekcji etyki w szkole średniej. Dzisiaj wielu ludzi chętnie "zamawia pięć piw", rysuje swastykę... traktując to jako żart. Dobrze byłoby, żeby przeczytali właśnie "Pięć lat kacetu".
niedziela, 5 lutego 2012
Lekcja filozofii w wersji e-book
W Internecie pojawiła się elektroniczna wersja "Lekcji filozofii". Można ją kupić szybko, łatwo i przyjemnie na:
http://woblink.com/e-book/4896 za niewielką kwotę 12zł.
http://woblink.com/e-book/4896 za niewielką kwotę 12zł.
czwartek, 26 stycznia 2012
Czy stać nas na uczciwość?
Przy okazji afery z ACTA wynika kilka ciekawych pytań. To oczywiste, że należy szanować prawa autorskie. Cóż jest straszniejszego (no dobrze, na świecie jest wiele straszniejszych rzeczy, ale to taka retoryczna przesada), niż artysta, muzyk, pisarz, twórca - pracujący w pocie czoła na kasie w hipermarkecie.
Pracuje tam, ponieważ za jego twórczość nikt nie zapłacił. Bo i po co? Jest dostępna bezpłatnie do ściągnięcia w sieci (nielegalnie).
Tak to niestety wygląda, że każdy chciałby zarobić na tym co robi i co lubi robić. Przynajmniej na tyle, by móc robić to nadal.
Ale jest też druga strona medalu. Potężny, niemal monopolistyczny rynek wielkich korporacji. Mimo tego, że zarabiają miliony dolarów - chcą więcej. Jeśli jest inaczej, czemu programy są tak drogie? Czemu oryginalne płyty kosztują tyle pieniędzy? A książki? Czy to dlatego, że wstrętni twórcy, programiści, muzycy, literaci są tak chciwi? Czy to im trzeba zapłacić te horrendalne kwoty?
Przecież, gdyby to wszystko było tańsze, chętnie kupowalibyśmy oryginalne programy, filmy, muzykę, e-booki... Cóż dodać. Jak zwykle interesów "możnych tego świata" bronią łopatologicznie pojmowane "zasady moralne".
Czy zatem stać nas na uczciwość???
niedziela, 22 stycznia 2012
O tym, jak Korporacjusz dętkę do roweru atomowego kupował
Zapraszam do przeczytania mojego krótkiego opowiadania.
http://www.qfant.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=4683:%C5%82ukasz-henel
Historyjka jest oczywiście mocno przerysowana... jak to karykatura. Ale pisząc ten tekst chciałem zwrócić uwagę na kilka rzeczy.
1. Za rozwojem techniki powinien podążać też rozwój zdrowego rozsądku i człowieczeństwa.
2. Nie powinno być tak, że państwo jest narzędziem w rękach tych, którzy posiadają najwięcej pieniędzy.
3. Często padamy ofiarami "moralnych pseudo-uzasadnień", takich jak w przypadku bogini Mamony. Niby logiczne, niby słuszne ale...no właśnie.
4. W świecie Korporacjusza nie ma miejsca na zmianę losu. Korporacjusz urodził się Korporacjuszem i zapewne jako taki umrze. Tak jak w feudalnym społeczeństwie... chłop zostaje chłopem, rzemieślnik rzemieślnikiem, biedak biedakiem. Stąd nawiązanie do średniowiecznego języka i tyle archaizmów :-)
http://www.qfant.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=4683:%C5%82ukasz-henel
Historyjka jest oczywiście mocno przerysowana... jak to karykatura. Ale pisząc ten tekst chciałem zwrócić uwagę na kilka rzeczy.
1. Za rozwojem techniki powinien podążać też rozwój zdrowego rozsądku i człowieczeństwa.
2. Nie powinno być tak, że państwo jest narzędziem w rękach tych, którzy posiadają najwięcej pieniędzy.
3. Często padamy ofiarami "moralnych pseudo-uzasadnień", takich jak w przypadku bogini Mamony. Niby logiczne, niby słuszne ale...no właśnie.
4. W świecie Korporacjusza nie ma miejsca na zmianę losu. Korporacjusz urodził się Korporacjuszem i zapewne jako taki umrze. Tak jak w feudalnym społeczeństwie... chłop zostaje chłopem, rzemieślnik rzemieślnikiem, biedak biedakiem. Stąd nawiązanie do średniowiecznego języka i tyle archaizmów :-)
piątek, 20 stycznia 2012
Zwierzę - mój przyjaciel - Szkoła Podstawowa
Proponuję poruszyć problem praw zwierząt na lekcjach etyki w szkole. Owszem, słyszę już głosy malkontentów: "Jak to, prawa zwierząt? Ludzie na świecie umierają z głodu, a wy zajmujecie się głupotami!?".
Jednak jedno nie przeczy przecież drugiemu, trzeba rozmawiać i o prawach człowieka i o prawach zwierząt.
Potrzebne będą:
Poradniki o opiece nad zwierzętami (najlepiej bogato ilustrowane, sprawdźcie w szkolnej bibliotece, żeby nie dźwigać za daleko).
Prezentacja ze zdjęciami zwierząt (niech to będą fajne, wesołe zwierzęta, śmieszne zdjęcia, itp., na pewno wujek Google coś wymyśli).
Fragment bajki o Tarzanie, lub "Księgi Dżungli".
Kartki, przybory do rysowania.
W SP proponuję zrealizować następujące punkty:
1. Każdy rysuje swoje zwierzątko/zwierzątka. Takie jakie ma w domu lub takie, jakie chciałby mieć.
2. Niech osoby mające zwierzatka opowiedzą coś o nich. Imię, charakter, ulubione zabawy...
3. Nauczyciel prezentuje przyniesiony ze sobą poradnik o opiece nad zwierzętami (jest ich mnóstwo w bibliotekach). Uczniowie po kolei dowiadują się co trzeba by dobrze opiekować się ich zwierzątkiem (np. chomik musi mieć norkę, w której może się schować, zabawki, poidełko...itd.)
3.Rozmawiamy z uczniami na temat opieki nad zwierzętami nie-domowymi.
-Z jakimi trudnościami może zmierzyć się zwierzę? Np. zima, deszcz, niebezpieczeństwa...
-Czy bezdomnym zwierzętom można jakoś pomóc? (np. uchylone okienko w piwnicy, by kot mógł przezimować).
4. Czy ludzie zawsze są dobrzy dla zwierząt? (Przykłady. Oczywiście jest to opcja dla SP, wiec nie chodzi o drastyczność, ale uświadomienie, czym dla psa jest np. nieustanne uwiązanie na łańcuchu).
5. Można dołączyć zabawy, np. udawanie zwierzęcia, każdy innego.
6. Odpowiedź na pytanie: co to znaczy mieć do czegoś prawo? Co to znaczy, że człowiek ma do czegoś prawo? Co to oznacza w przypadku zwierząt? - Niech uczniowie spróbują w paru punktach ułozyć taką deklarację praw zwierząt.
7. Proponuję zrobić prezentację ze zdjęciami zwierząt. Można wrzucić kilka slajdów z sytuacjami gdzie pomagają ludziom (pies ratownik, pies przewodnik) i porozmawiać o tym jak pożyteczne są niektóre zwierzęta. Możemy też puscić bajkę. Ciekawe w tym kontekście byłyby: Księga Dżungli i Tarzan. Obydwie historie pokazują "emocjonalną" stronę zwierząt. Człowiek dorasta w ich towarzystwie, poznaje ich zwyczaje, zwierzeta otaczają go opieką.
Jako ciekawostkę można powiedziec, że te historie zostały zainspirowane legendami o ludziach wychowanych przez zwierzęta (dwie dziewczynki wychowane przez wilki w Indiach i inne przypadki). Można też opowiedzieć o Romulusie i Remusie, załozycielach Rzymu, zgodnie z legendą wychowanych przez wilczycę.
PS. Czytając poradniki o domowych zwierzetach samemu mozna dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy. najbardziej zaskoczyły mnie wiadomości o wężach. Otóż rozpoznają one doskonale właściciela, a lęk przed braniem weża do reki jest ponoć bezpodstawny. Jego skóra jest ciepła, sucha i miła w dotyku. Mimo najlepszych chęci nie miałbym odwagi sam się o tym przekonać...
PS. Czytając poradniki o domowych zwierzetach samemu mozna dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy. najbardziej zaskoczyły mnie wiadomości o wężach. Otóż rozpoznają one doskonale właściciela, a lęk przed braniem weża do reki jest ponoć bezpodstawny. Jego skóra jest ciepła, sucha i miła w dotyku. Mimo najlepszych chęci nie miałbym odwagi sam się o tym przekonać...
czwartek, 19 stycznia 2012
Korea Północna- Kraj Cichej Śmierci
Jednym z tematów, jakie porusza się w szkole średniej na lekcjach etyki jest problem totalitaryzmu.
Jak wygląda życie w totalitarnym państwie? Dla uczniów pełnoletnich proponuję projekcję fragmentów filmu o Korei Północnej. Wstrząsające relacje o współczesnych obozach koncentracyjnych....
http://video.google.com/videoplay?docid=-4676371915983360342
Film jest wartościowy, ponieważ uczniowie często postrzegają totalitaryzm jako coś "co było kiedyś, ale teraz już nie mogłoby się powtórzyć". Film pokazuje, że to przekonanie jest błędne...
Jak wygląda życie w totalitarnym państwie? Dla uczniów pełnoletnich proponuję projekcję fragmentów filmu o Korei Północnej. Wstrząsające relacje o współczesnych obozach koncentracyjnych....
http://video.google.com/videoplay?docid=-4676371915983360342
Film jest wartościowy, ponieważ uczniowie często postrzegają totalitaryzm jako coś "co było kiedyś, ale teraz już nie mogłoby się powtórzyć". Film pokazuje, że to przekonanie jest błędne...
środa, 21 grudnia 2011
Świąteczne Życzenia
Życzę Wam wszystkim Radosnych Świąt, a w Nowym Roku zdrowia i spełnienia marzeń. Oby etyka i filozofia zagościły w każdej szkole, deklasując liczbą godzin matematykę i angielski (;-)). Oby nauczyciele tych przedmiotów mieli własne sale, wyposażone w najnowocześniejsze pomoce multimedialne. Oby filozofię trzeba było zdawać obowiązkowo na maturze, a zarobki nauczycieli tego przedmiotu zawstydzały branżę IT.
Nauczycielom etyki życzę byście w oczach Waszych uczniów stali się celebrytami i żeby przeciętność nie była dla Was już nigdy żadną wartością.
Wszystkim mądrym ludziom, szczególnie tym złamanym przez los, życzę by nie ustawali w wysiłkach i nie rezygnowali z marzeń.
Nauczycielom etyki życzę byście w oczach Waszych uczniów stali się celebrytami i żeby przeciętność nie była dla Was już nigdy żadną wartością.
Wszystkim mądrym ludziom, szczególnie tym złamanym przez los, życzę by nie ustawali w wysiłkach i nie rezygnowali z marzeń.
Wszystkiego Najlepszego :-)
wtorek, 20 grudnia 2011
Fajny scenariusz na etykę
Wyszukałem w sieci:
Scenariusz "Odcienie samotności", idealny na etykę, zwłaszcza w okresie około-świątecznym. W naszej tradycji jest to czas, kiedy nikt nie powinien czuć się samotny.
W młodszych klasach proponuję dodać zadanie z cyklu "malowanie uczuć", właśnie związane z poczuciem osamotnienia. Problem osamotnienia dobrze łączy się również z problemem wykluczenia. Często samotne są właśnie osoby wykluczone z jakiegoś powodu i nie akceptowane. Warto ten wątek też rozbudować na lekcji.
Załączników niestety nie udało mi się wyszukać! Trzeba zrobić je samemu.
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Mind map
To może być ciekawa metoda pracy na lekcjach etyki. Mind map to po prostu mapa umysłu, czyli naszych skojarzeń. Do hasła głównego dopisujemy ogólne skojarzenia, które z kolei rozrastają się na coraz bardziej szczegółowe odgałęzienia. W pewnym sensie Mind map nawiązuje do neuronowej struktury naszych mózgów.
Mind map jest tym skuteczniejsze, im więcej użyjemy oznaczeń i skojarzeń, tzn. kolorów, rysunków, symboli. Podobno jest to znacznie skuteczniejszy sposób prowadzenia notatek i w ogóle przedstawiania rozmaitych problemów niż tradycyjna, liniowa notatka.
Tutaj można znaleźć więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mapa_my%C5%9Bli
Takie mapy myśli grupy mogą opracowywać w odniesieniu do haseł typu "Etyka", "Polityka", "Prawa Człowieka", "Wolność" itp. itd., potem wyniki można porównywać.
Mind map jest tym skuteczniejsze, im więcej użyjemy oznaczeń i skojarzeń, tzn. kolorów, rysunków, symboli. Podobno jest to znacznie skuteczniejszy sposób prowadzenia notatek i w ogóle przedstawiania rozmaitych problemów niż tradycyjna, liniowa notatka.
Tutaj można znaleźć więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mapa_my%C5%9Bli
Takie mapy myśli grupy mogą opracowywać w odniesieniu do haseł typu "Etyka", "Polityka", "Prawa Człowieka", "Wolność" itp. itd., potem wyniki można porównywać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)