sobota, 10 maja 2014
Co nowego?
Powoli zbliża się wydanie książki "On" w formie audiobooka. Ci, którzy nie lubią czytać albo nie mają na to czasu, będą mogli sobie posłuchać. Książka ma być w mp3, więc można odtwarzać ją wygodnie na czym kto chce. Premiera jest przewidziana na lipiec - czy się uda, zobaczymy.
Poza tym czekam na wakacje. Może znajdę wreszcie czas, by usiąść do pisania.
piątek, 25 kwietnia 2014
Czy na lekcji etyki wypada mówić o Bogu?
W książce Oskara Brenifiera znajdujemy rozdział zatytułowany "Istnienie". Dlaczego istnieje Wszechświat? Dlaczego istnieje człowiek? Oczywiście jedną z możliwych, a także chyba najbardziej znanych odpowiedzi na to pytanie jest: "ponieważ chciał tego Bóg".
Tak też przedstawiłem sprawę uczniom uczęszczającym na lekcję. Filozofia rozważa różne możliwości. Czasem jest tak, że jedna odpowiedź nie wyklucza drugiej. Tymczasem jeden z uczniów zaczął protestować: "Dlaczego mówi pan o Bogu, przecież jesteśmy na etyce!".
Osobiście uważam, że etyka jest częścią filozofii. Filozofia natomiast nie unika wcale zajmowania się kwestią Boga, wręcz przeciwnie, często odnosi się do tego zagadnienia. Uważam, że nie ma żadnych przeciwwskazań, by na lekcjach etyki można było rozmawiać również o Bogu. Zwłaszcza, że na zajęcia uczęszczają nie tylko osoby niewierzące, ale również wierzące, różnych wyznań, w tym katolicy. Poruszenie takiego tematu może być ciekawym punktem wyjścia do rozmowy i przedstawienia swoich własnych, różnorodnych punktów widzenia.
wtorek, 8 kwietnia 2014
Oscar Brenifier, "Życie, co to takiego?"
W moim przekonaniu jedna z najlepszych książek o filozofii dla dzieci. Jest bardzo estetycznie wydana, więc cena spora - około 40zł. Warto jednak zainwestować. Żadna z dotychczas wykorzystywanych przeze mnie książek nie wywoływała takiego zainteresowania ze strony uczniów.
Na czym polega fenomen tej książki? Składają się na nią praktycznie same pytania. Można powiedzieć, że jest to zupełnie nietypowa praca z uczniem. Przywykliśmy, że w szkole otrzymujemy ODPOWIEDZI. A tu same pytania. Już sam ten fakt zaskakuje uczniów.
Zauważyłem, że zajęcia z książką są tym lepsze, im bardziej udaje mi się powstrzymać od udzielania gotowych odpowiedzi. Czasem mi się to nie udaje i zaczynam wygłaszać coś tonem kaznodziei. Widocznie siedzi to we mnie gdzieś głęboko - efekt długich lat, które spędziłem w szkole jako uczeń. Powielam stare wzorce i wcale nie jest łatwo to w sobie przezwyciężyć. Widzę jednak, że wtedy uczniowie momentalnie tracą zainteresowanie - to już przecież znają, kolejny dorosły wygłasza swoje "mądrości".
Najbardziej interesuje ich samo PYTANIE - na które chcą samodzielnie, po swojemu, każdy inaczej - odpowiedzieć. Powoli uczę się niełatwej sztuki ograniczania do samych pytań. Jest to znacznie trudniejsze, niż sądziłem :) Książkę gorąco polecam, jest rewelacyjna i wnosi na lekcję zupełnie nową jakość.
piątek, 4 kwietnia 2014
A tymczasem na konferencji...
W ten weekend wygłosiłem krótką prelekcję na temat "Skąd pozyskać materiały i pomysły do zajęć z filozofii i etyki", w ramach konferencji "Etyka i filozofia w szkole. Edukacja artystyczna - wyzwania".
czwartek, 27 lutego 2014
Story Cubes na etyce
Story Cubes to "kości opowieści". Na ściankach kostek mamy rozmaite symbole. Gra jest bardzo prosta i zarazem rozwijająca wyobraźnię. Wystarczy rzucić kostkami i na podstawie uzyskanych obrazków ułożyć własną historyjkę. W zabawie nie ma właściwie żadnych granic - każdy pomysł jest dobry.
Na początku obowiązuje zupełna dowolność. Chodzi o rozbudzenie wyobraźni i kreatywności ucznia. Historyjki mogą być śmieszne, zwariowane, zaskakujące. Potem przechodzimy do bardziej "symbolicznego" rozumienia obrazków. Np. laska niekoniecznie musi oznaczać laskę... może symbolizować starszą osobę, podeszły wiek, może być zinterpretowana nawet jako "magiczna laska" czarodzieja. Piorun niekoniecznie musi oznaczać błyskawicę podczas burzy. Równie dobrze może być to nagłe, zaskakujące zdarzenie lub przychodzący nagle do głowy świetny pomysł. Symbole z upływem czasu zyskują coraz to nowe znaczenia.
Po pewnym czasie, gdy uczniowie polubią już Story Cubes można przejść do bardziej ambitnych zadań. Historyjka może mieć np. związek z dobrem i złem, lub ilustrować jakiś problem etyczny. Można spróbować na podstawie symboli ułożyć własną "przypowieść" lub bajkę z etycznym lub filozoficznym morałem.
Jeden zestaw kostek kosztuje około 20-30zł. Znajduje się w nim 9 kostek Story Cubes. Ponieważ jednak można bawić się/pracować w grupach - mnie na zajęciach wystarczają 3 zestawy. Szczerze polecam jako ciekawe urozmaicenie zajęć z etyki, a także filozofii lub wszelkiego rodzaju zajęć kreatywnych.
niedziela, 23 lutego 2014
"Kimże jest filozof po studiach? Nauczycielem etyki i filozofii w szkołach!"
serdecznie zapraszamy na studium podyplomowe "Przygotowanie nauczycielskie do prowadzenia zajęć z etyki i filozofii".
Studia te przeznaczone są dla studentów i absolwentów Filozofii. Aby
rozpocząć studia podyplomowe, należy mieć co najmniej tytuł licencjata!
Absolwent tego kursu uzyskuje uprawnienia pedagogiczne przydatne w takich zawodach jak nauczyciel, wychowawca, opiekun kolonijny.
Absolwent tego kursu uzyskuje uprawnienia pedagogiczne przydatne w takich zawodach jak nauczyciel, wychowawca, opiekun kolonijny.
Według nowego planowanego rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej wystarczy zaledwie 1 uczeń, aby uruchomić zajęcia z etyki w szkole. Obecnie jest to 7 uczniów. Dlatego można prognozować, że zapotrzebowanie na nauczycieli etyki zwiększy się w najbliższym czasie.
Zajęcia w ramach proponowanych studiów podyplomowych są realizowane w ciągu trzech semestrów i odbywają się w trybie stacjonarnym (dziennym). Całość obejmuje 375 obowiązkowych godzin zajęć (patrz program i rozkład zajęć) i 240 godzin praktyk w szkole.
Rekrutacja trwała do 10. lutego 2014 r., ale została PRZEDŁUŻONA!
http://www.filozof.uni.lodz.pl/index.php/pl/studenci/studia-podyplomowe-przygotowanie-nauczycielskie-do-prowadzenia-zaj-z-filozofii-i-etyki
wtorek, 11 lutego 2014
Teraz wystarczy tylko jeden chętny uczeń w szkole, by lekcje etyki musiały się odbywać
W MEN powstał projekt znowelizowania przepisów dotyczących nauczania etyki w szkole. Zgodnie z nowymi przepisami, które mogą wejść w życie nawet w marcu tego roku zmienią się zasady organizowania zajęć z etyki.
Od tej pory rodzice będą musieli zgłaszać pisemną deklarację zarówno w przypadku religii jak i etyki. Dzięki temu będzie łatwo stwierdzić, czy w szkole są osoby chcące na etykę uczęszczać. Ponadto zmniejszeniu ma ulec wymagana ilość osób. Do tej pory należało zebrać siedem chętnych osób w całej szkole.
Teraz ma wystarczyć tylko jedna. W praktyce, jak sądzę, oznacza to wprowadzenie zajęć z etyki do prawie wszystkich szkół.
Nowe rozporządzenie ułatwi też organizację zajęć z religii dla osób różnych wyznań.
Szczególnie pozytywną zmianą jest konieczność dokonania pisemnego wyboru przez rodzica. Utrudni to "zamiatanie pod dywan" kwestii etyki, a niestety z tym procederem mamy do czynienia w wielu szkołach. Deklaracje przestaną "ginąć".
Szczególnie pozytywną zmianą jest konieczność dokonania pisemnego wyboru przez rodzica. Utrudni to "zamiatanie pod dywan" kwestii etyki, a niestety z tym procederem mamy do czynienia w wielu szkołach. Deklaracje przestaną "ginąć".
Zachęcam do przeczytania artykułu:
Rozporządzenie wynika z konieczności dostosowania polskich przepisów do wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Osobiście sądzę, że jeszcze lepszym posunięciem byłoby zastąpienie lekcji etyki "podstawami filozofii"..., szczególnie w szkołach średnich.
Osobiście sądzę, że jeszcze lepszym posunięciem byłoby zastąpienie lekcji etyki "podstawami filozofii"..., szczególnie w szkołach średnich.
poniedziałek, 10 lutego 2014
Studia podyplomowe dla nauczycieli etyki w Poznaniu
W związku z rosnącym zapotrzebowaniem na nauczycieli etyki w Poznaniu ruszają studia podyplomowe z tej dziedziny. Myślę, że warto :)
niedziela, 26 stycznia 2014
Konferencja
III Interdyscyplinarna Konferencja Naukowa
„Filozofia i etyka w szkole. Edukacja artystyczna – wyzwania”
Poznań, 28-29 marca 2014 (piątek – sobota)
Miejsce – Instytut Filozofii oraz Wydział Studiów Edukacyjnych UAM
Poznań ul. Szamarzewskiego 89 budynek C i E
więcej informacji: TUTAJ
piątek, 17 stycznia 2014
Czyżby powrót filozofii w wielkim stylu?
Ileż już było tych argumentów, jakoby filozofia do niczego się nie przydawała. A tu nagle okazuje się, że filozof Berkeley i wielu innych, jeszcze kilkaset lat temu przewidziało to, co nauka dopiero teraz zaczyna potwierdzać...okazuje się, że nowe teorie z zakresu fizyki nie tylko kierują nas na powrót w stronę filozofii, ale nawet mogą pomóc tej ostatniej odpowiedzieć na największe pytania ludzkości.
Natrafiłem na ciekawy artykuł na temat biocentryzmu i zachęcam do jego przeczytania:
Pojawia się tam interesująca hipoteza (należy jednak na tym etapie mówić o hipotezie), że świadomość, a nie materia, są podstawowym "budulcem" Wszechświata. Świadomość jako taka jest pozaczasowa. Przemijanie więc wynika jedynie z faktu, że póki istnieje nasze ciało - my się z nim identyfikujemy. To ciało podlega czasowi i przestrzeni, a nie świadomość.
Już wielokrotnie, eksperymentalnie potwierdzono teorię filozoficzną mówiącą, że akt obserwacji wpływa na rzeczywistość. Co to może oznaczać? Berkeley powiedziałby, że "istnieć, to znaczy być postrzeganym". Być może materia "istnieje" o tyle tylko, że jest postrzegana przez świadomość. Jest więc... wytworem samej świadomości. Być może podobnie jak przestrzeń i czas. Już w czasach starożytnych filozof Parmenides wypowiedział na pozór banalną prawdę, że "byt jest, a niebytu nie ma". Nic, co rzeczywiście istnieje nie może przeminąć. Przeminąć mogą jedynie te rzeczy, które są pozorne. W ten sposób można rozwiązać zagadkę czasu (czy czas jest od zawsze?) a także przestrzeni (czy Wszechświat ma koniec? Co jest poza kresem Wszechświata?). Można bowiem przyjąć, że to pozaczasowa i pozaprzestrzenna świadomość są podstawowym budulcem i jedyną prawdziwą rzeczywistością, a czas i przestrzeń to jedynie jej wytwory.
Rozumując jednak w ten sposób trzeba się wystrzegać nadmiernego "mistycyzmu". Nie chodzi tutaj o to, że możemy za pomocą naszej myśli kształtować rzeczywistość. Niestety, osobiście nie wierzę w chwytliwe pseudonaukowe teorie mówiące o sile "pozytywnego myślenia". Natomiast hipotezę, że nasze istnienie osadzone jest w pozaprzestrzennej i pozaczasowej "warstwie" rzeczywistości - uważam za całkiem sensowną. Chociażby dlatego, że teoria ta w sposób elegancki odpowiada na pytanie: "dlaczego, u licha, w ogóle jestem?". Odpowiada - ponieważ zawsze byłeś. Byt jest, a niebytu nie ma - jak mówił Parmenides.
Być może tej teorii nie należy rozpatrywać na gruncie mistycyzmu, a zwykłej, opisującej rzeczywistość nauki. Może takie są prawa przyrody - że świadomość istnieje wiecznie i manifestuje się na różne sposoby. Niekoniecznie muszą tym kierować jakieś "tajemnicze siły". Może nawet tak będzie prościej, bo unikniemy kolejnej pułapki pod tytułem - co kieruje z kolei tymi siłami :-)
Być może tej teorii nie należy rozpatrywać na gruncie mistycyzmu, a zwykłej, opisującej rzeczywistość nauki. Może takie są prawa przyrody - że świadomość istnieje wiecznie i manifestuje się na różne sposoby. Niekoniecznie muszą tym kierować jakieś "tajemnicze siły". Może nawet tak będzie prościej, bo unikniemy kolejnej pułapki pod tytułem - co kieruje z kolei tymi siłami :-)
Wreszcie, teoria ta mogłaby wyjaśniać jeszcze inne zagadki. Czemu właściwie Wszechświat jest poznawalny? Dlaczego język przyrody jest dla nas zrozumiały? Dlaczego, posługując się samym myśleniem jesteśmy w stanie przewidywać np. gdzie upadnie wystrzelony z armaty pocisk? Dlaczego przyroda w pewien sposób "stosuje" się do rozmaitych praw, które my z kolei odkrywamy?
Rodzi to niebywałe konsekwencje. Możemy przypuszczać nie tylko, że w momencie śmierci nasza świadomość odrodzi się w innym miejscu i czasie, ale nawet - że we Wszechświecie istnieje znacznie więcej bytów "świadomych", niż nam się wydaje. Może to mieć też duże konsekwencje dla etyki. Z jednej strony - jeśli świadomość może się odradzać i "przemieszczać", to powinno się w sposób szczególny szanować życie pod każdą postacią. Z drugiej jednak strony prowadzi to też do dużego optymizmu - jeśli nawet jakiś przejaw świadomości zostanie zniszczony - nie znika na zawsze i może przybrać jeszcze bardziej interesującą i wartościową formę. Zmienia to całkowicie sposób myślenia o życiu i jego celach.
Tak to "głupie" filozoficzne pytania, które zadaje sobie bardzo wielu ludzi:
Kim jestem? Skąd przychodzę? Dlaczego jestem tym, kim jestem? - Doczekały się być może właśnie bardzo ciekawych, czysto naukowych (a może filozoficznych?) odpowiedzi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









